W miniony piątek 30 listopada (czyli andrzejkowy wieczór) miał miejsce wyjazd do Opery Krakowskiej na Cyganerię wybitnego włoskiego kompozytora- Giacoma Pucciniego, wyreżyserowaną  przez Laco Adamika.  W wycieczce uczestniczyli uczniowie z trzech klas licealnych: Ig, IIh, IIIp pod opieką p. prof. Magdaleny Olejarz, p. prof. Jolanty Szlachetko i p. prof. Bernardy Wadowskiej.

Przepiękna sztuka, jaką mieliśmy przyjemność oglądać, ukazywała obrazy z życia francuskiej cyganerii artystycznej u schyłku XIX wieku oraz romantyczne, a zarazem dramatyczne sceny miłości. Sztuka składała się z czterech aktów. Każdy przedstawiał inną chwilę z życia francuskich bohaterów. 
Różnorodność muzyki oddawała idealnie nastrój danego fragmentu. W pierwszym akcie przedstawiony był wigilijny, mroźny wieczór. Scenografia, muzyka  wprowadziły nas  w sytuację czterech zdolnych, ale biednych młodzieńców: po­eta Rodolfo, malarz Marcello, muzyk Schaunard i filo­zof Colline nie mają ani pieniędzy, ani opału. Wtem pojawia się Schaunard z pie­niędzmi, opałem, jedzeniem i winem, lecz koledzy postanawiają spędzić Boże Narodzenie w swojej ulubionej kawiarni Momus. W domu został jeszcze na chwilę Rodolfo, do którego przyszła piękna sąsiadka Mimi, aby zapalić świecę. Między nimi zaczęła rodzić się sympatia, a czasem miłość. Postanowili oboje pójść do kawiarni, dołączając do kręgu współlokatorów Rodolfa. Po wyjątkowo krótkim akcie pierwszym nastąpił drugi – pełen życia, gwaru i barw. Opera przeniosła nas w klimat Dzielnicy Łacińskiej, w której panuje wielki przedświąteczny ruch. Na scenie pojawiła się nowa postać wyróżniona kolorem intensywnego różu – Musetta, była kochanka Marcella. Mimo iż przyszła ze starszym panem, szybko się nim znudziła i pozbyła go, przykuwając uwagę młodego i wpatrzonego w nią Marcella. Dawna para kochanków znów się odnalazła. Z kolei trzeci akt wprowadził nas w świat emocji zakochanej i odtrąconej Mimi, która  rozpacza, ponieważ Rodolfo opuścił ją z zazdrości. Chociaż dziewczyna poznała prawdziwe powody  postępowania byłego kochanka, postanowiła się z nim znów rozstać. Pod koniec aktu byliśmy świadkami jeszcze jednego rozstania – Marcella z Musettą. Po przerwie wróciliśmy na paryskie poddasze młodych artystów –cyganów, by być świadkami dramatycznej sceny śmierci Mimi. Piękna i wzruszająca historia miłości hafciarki i poety zakończyła się lamentem Rodolfa nad ciałem ukochanej, która przegrała walkę z gruźlicą.

Każdy z nas po wyjściu z opery był pod wielkim wrażeniem. Zobaczenie tak pięknej sztuki operowej na własne oczy jest czymś niesamowitym. Na pewno nie jest to nasz ostatni wyjazd na taki spektakl.

Klaudia Kolasa, Natalia Durak,Ig

A teraz oddajemy głos koleżankom i kolegom, którzy podzielili się z nami swoimi wrażeniami.

Sztuka, którą oglądaliśmy, podobała mi się, najbardziej zaciekawił mnie drugi i ostatni akt. W operze byłam pierwszy raz i praca aktorów oraz osób zaangażowanych w przygotowanie scenerii zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Gabriela Jamrozik , IIh

Uważam, że piątkowy wyjazd był świetnym pomysłem, tym bardziej, że była to moja pierwsza wizyta w operze. Według mnie najbardziej przekonująco odegrał swoją rolę Marcello, gdyż nawet bez tłumaczenia tekstu odbiorca mógł odczytać jego intencje, co moim zdaniem jest w teatrze najważniejsze. Oprócz tego ogromne wrażenie wywarła na mnie wspaniała scenografia, w której zadbano nawet o najdrobniejsze detale. Magdalena Matejko, IIh

To była moja pierwsza styczność z operą, dlatego nie wiedziałam, czego mogę się spodziewać. Sztuka pozytywnie mnie zaskoczyła, a także wywołała dużo emocji. Szczególne wrażenie wywarła na mnie gra aktorska Adama Szerszenia, który odegrał rolę Marcella. Jestem zadowolona z wyjazdu i mam nadzieję na kolejne. Katarzyna Łajczak, IIh

Opera bardzo mi się podobała. Scenografia i muzyka na żywo wywarły na mnie ogromne wrażenie. Mimo  że opera jest napisana w języku włoskim, to polskie napisy i gra aktorska pozwoliły mi zrozumieć treść sztuki. Ewa Ćwiertnia, IIh

Ekscytujące przeżycie, które niejednokrotnie spowodowało dreszcze i gęsią skórkę. Wspaniałe doznanie zarówno uczuciowe, wzrokowe, jak i przede wszystkim słuchowe. 
Agnieszka Rodak, IIIp

Spektakl bardzo mi się podobał, aktorzy wspaniale śpiewali. Zdecydowanie polecam i chętnie wybiorę się na kolejny wyjazd.
Jacek Honkisz, IIh

Wizyta w operze bardzo mnie zaskoczyła. Nie spodziewałem się, że tak spodoba mi się to, co zobaczyłem. Aktorzy niesamowicie śpiewali, scenografia wspaniale tworzyła klimat, a historia była bardzociekawa.
Miłosz Kurek, IIIp